Archiwum dla: Listopad, 2015

Niewidzialny człowiek (1933) – komentarz

przez , 25.lis.2015, w Komentarze do filmów

„The Invisible Man” (1933) – horror/kryminał/dramat, prod. USA, reż. James Whale

OPIS: Do małego miasteczka przybywa tajemniczy mężczyzna, z głową owiniętą bandażem. Zaraz na samym początku daje się we znaki mieszkańcom. Wkrótce się okazuje, że człowiek ten jest…niewidzialny. Jest nim Jack Gryffin (Claude Rains) – naukowiec, który eksperymentował z serum zapewniającym niewidzialność. Niestety nie stworzył w porę antidotum, a serum ma  skutki oboczne – rozwijająca się paranoja i samouwielbienie. Jack ze spokojnego naukowca staje się wyrafinowanym złodziejem, a także mordercą.

Komentarz: Znakomite kino, które mimo upływu tak wielu lat ogląda się naprawdę dobrze i jedynie zniszczona czarno-biała taśma zdradza, że mamy do czynienia z dość starym filmem. Nie wieje nudą, a film jest intrygujący, wciąga od samego początku, od przybycia Jack’a i wynajęcie przez niego pokoju. Tempo jest dość dynamicznie i film szybko się rozkręca, a napięta atmosfera się nawarstwia. W mieszkańcach autentycznie widać strach przed niewidzialnym mordercą. Perfekcyjnie zagrał go Claude Rains, który właściwie jedynie operuje głosem. Przez większość czasu jego twarz jest szczelnie zakryta bandażami, jedynie w finale na parę sekund widać twarz aktora. Postać wypada realistycznie, a efekty specjalne sprawiają, że niewidzialny człowiek staje się  namacalny. Jak na rok 1933 efekty są naprawdę imponujące i jest ich dość sporo, perfekcyjnie są zgrane z akcją. „Samozapalający” się papieros, sama uciekająca koszula i inne rzeczy wypadają naprawdę realistycznie. Postać niewidzialnego jest złożona i przemyślana – z jednej strony szkoda nam naukowca, który nie może wrócić do swojej dawnej postaci, ale z drugiej staje się on z każdą chwilą coraz bardziej perfidnym przestępcą. Niby jest to postać negatywna, ale też budzi nasze współczucie i czasem dopingowanie. Pesymistyczne i zaskakujące zakończenie sprawia, że film zostaje w pamięci na długo. Chętnie sięgnę po sequel.

OCENA: 8/10

Zostaw komentarz więcej...

Spectre (2015) – komentarz

przez , 24.lis.2015, w Komentarze do filmów

„Spectre” (2015) – akcja, kryminał, prod. Wielka Brytania/USA, reż. Sam Mendes

OPIS:  M (Judi Dench) przed śmiercią zleciła Bondowi (Daniel Craig) ostatnie zadanie, które musi wykonać bez wiedzy MI6. W późniejszym splocie wydarzeń przyszłość wywiadu stoi pod znakiem zapytania,  bowiem organizacja „Spectre” rozprzestrzenia się na wielką skalę, jej ludzie znajdują się nawet wśród  szeregów MI6. Jedynie Bond instruowany pozostawioną przez M wiadomością może rozwiązać sprawę organizacji. Jego sojuszniczką zostaje Madeleine Swann (Lea Seydoux), którą jest zobowiązany ochraniać. Jednak bohaterowie będę musieli zmierzyć się nie tylko ze „Spectre”, ale też ze swoją przeszłością.

KOMENTARZ:  Po „Spectre” spodziewałem się naprawdę wiele i w sumie dostałem to, ale w innym wydaniu niż oczekiwałem. Po „Skyfall” i pierwszych trailerach spodziewałem się poważnego i skomplikowanego filmu z ciężkim klimatem, ale okazało się, że seria zatacza koło i wraca do starych schematów. Mamy dużo komizmu, o wiele więcej gadżetów niż we wcześniejszych filmach z Craigiem i często sporo absurdalnych, karkołomnych akcji. Oglądało się naprawdę fajnie, tym bardziej, że film jest solidnie zrealizowany, ale miejscami brakowało tej powagi i poważniejszego podejścia do tematu. Fabuła także ma swoje minusy – zbyt dużo wątków poupychanych do jednego filmu, niektóre zbędne jak ten z Monnicą Bellucci. Aczkolwiek ogląda się dobrze, „Spectre” wciąga i przyjemnie jest z Bondem odkrywać kolejne karty. Na pochwałę zasługują bardzo ładne zdjęcia i muzyka Thomasa  Newmana. Również piosenka jest bardzo fajna, tutaj akurat nie rozumiem narzekania na nią. Craig jak zwykle rewelacyjnie zagrał, zdecydowanie jeden z najlepiej zagranych Bondów po Connerym. Pozostali bohaterowie również wypadają dobrze, chociaż ich postacie przez mnogość wątków nie są zbyt rozbudowane i często pod tym względem czuć niedosyt. Christoph Waltz ma zdecydowanie za mało czasu ekranowego, przez co nie może pokazać wszystkiego. Podobnie jak postać Madeleine Swann, która podejmuje kompletnie nieuzasadnione decyzje.  Efekty specjalne są na dobrym poziom, chociaż trochę za często eksploatowane – a nie stonowane jak w poprzednikach, gdzie nie odwracały uwagi od fabuły.  Niemniej jednak kino na wysokim poziomie i chociaż niezupełnie tego się spodziewałem, to bawiłem się naprawdę dobrze. Konkretne bondowskie klimaty, niemal powrót do lat 60.

OCENA: 7/10

 

 

2 komentarze więcej...

Spectre – wrażenia

przez , 12.lis.2015, w Kino

8 listopada byłem w kinie na „Spectre”, naprawdę dobrze bawiłem się na tym filmie, chociaż spodziewałem się czegoś w klimacie „Skyfall”. „Spectre” okazało się jednak powrotem do lat 60, czyli Bondów z dużą dawką humoru i kuriozalnych akcji.  Aczkolwiek bardzo dobrze się oglądało, chociaż produkcja nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia jak „Skyfall” w 2012.  Najnowszego Bonda opiszę później, bardziej szczegółowo. Na koniec dodam, że w kinie bardzo dużo osób się zgromadziło i w większości wychodzili bardzo zadowoleni, tak samo jak ja.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Listopad 2015
P W Ś C P S N
« wrz   gru »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30