Spectre (2015) – komentarz

przez , 24.lis.2015, w Komentarze do filmów

„Spectre” (2015) – akcja, kryminał, prod. Wielka Brytania/USA, reż. Sam Mendes

OPIS:  M (Judi Dench) przed śmiercią zleciła Bondowi (Daniel Craig) ostatnie zadanie, które musi wykonać bez wiedzy MI6. W późniejszym splocie wydarzeń przyszłość wywiadu stoi pod znakiem zapytania,  bowiem organizacja „Spectre” rozprzestrzenia się na wielką skalę, jej ludzie znajdują się nawet wśród  szeregów MI6. Jedynie Bond instruowany pozostawioną przez M wiadomością może rozwiązać sprawę organizacji. Jego sojuszniczką zostaje Madeleine Swann (Lea Seydoux), którą jest zobowiązany ochraniać. Jednak bohaterowie będę musieli zmierzyć się nie tylko ze „Spectre”, ale też ze swoją przeszłością.

KOMENTARZ:  Po „Spectre” spodziewałem się naprawdę wiele i w sumie dostałem to, ale w innym wydaniu niż oczekiwałem. Po „Skyfall” i pierwszych trailerach spodziewałem się poważnego i skomplikowanego filmu z ciężkim klimatem, ale okazało się, że seria zatacza koło i wraca do starych schematów. Mamy dużo komizmu, o wiele więcej gadżetów niż we wcześniejszych filmach z Craigiem i często sporo absurdalnych, karkołomnych akcji. Oglądało się naprawdę fajnie, tym bardziej, że film jest solidnie zrealizowany, ale miejscami brakowało tej powagi i poważniejszego podejścia do tematu. Fabuła także ma swoje minusy – zbyt dużo wątków poupychanych do jednego filmu, niektóre zbędne jak ten z Monnicą Bellucci. Aczkolwiek ogląda się dobrze, „Spectre” wciąga i przyjemnie jest z Bondem odkrywać kolejne karty. Na pochwałę zasługują bardzo ładne zdjęcia i muzyka Thomasa  Newmana. Również piosenka jest bardzo fajna, tutaj akurat nie rozumiem narzekania na nią. Craig jak zwykle rewelacyjnie zagrał, zdecydowanie jeden z najlepiej zagranych Bondów po Connerym. Pozostali bohaterowie również wypadają dobrze, chociaż ich postacie przez mnogość wątków nie są zbyt rozbudowane i często pod tym względem czuć niedosyt. Christoph Waltz ma zdecydowanie za mało czasu ekranowego, przez co nie może pokazać wszystkiego. Podobnie jak postać Madeleine Swann, która podejmuje kompletnie nieuzasadnione decyzje.  Efekty specjalne są na dobrym poziom, chociaż trochę za często eksploatowane – a nie stonowane jak w poprzednikach, gdzie nie odwracały uwagi od fabuły.  Niemniej jednak kino na wysokim poziomie i chociaż niezupełnie tego się spodziewałem, to bawiłem się naprawdę dobrze. Konkretne bondowskie klimaty, niemal powrót do lat 60.

OCENA: 7/10

 

 


2 Comments for this entry

  • ~Shiloh

    Trochę się zgadzam, a trochę nię. Z czym się zgadzam? Powiem krótko, że podoba mi się ten film, choć z tego, co przeczytałem, jednak bardziej niż Tobie. Oczywiście humor, gadżety, a także sporo nawiązań do klasycznych „Bondów” (czy odnajdziej np. nawiązanie do „Licencji na zabijanie”?). Muzyka Thomasa Newmana, który na szczęśnie przejął pałeczkę od Davida Arnolda (muzyka w opracowaniu tego drugiego to we wszystkich filmach o Bondzie, w których maczał palce, prócz „Casino Royale”, to haniebne porażki) jest świetna i gość powinien pozostać w uniwersum agenta 007 na dłużej. Piosenkę jednakże uważam z najgorszych skomponowanych do Bonda (dodam tu, że jest sporo coverów, spośród których lepsze i najlepsze są te w wykonaniu Sophii Carlsberg i Connie Talbot). Motyw organizacji, która ma duży zasięg kojarzył mi się fabularnie ciut z „Plugawym spiskiem” Maxime’a Chattama – polecam tę książkę.

  • Goro Gondo

    Mi też się podobał, ale miał swoje błędy. Co do muzyki to fakt, tutaj i w „Skyfall” naprawdę solidna. Ciekawe, kto następny w roli 007.

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Listopad 2015
P W Ś C P S N
« wrz   gru »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30